Forum Turystyczne

Temat: Rejsy statkiem
16.06.2011 14:59
IP 31.60.194.252
Gość

kkk

niestety nie miałam okazji płynąć, ale kusi mnie:P tylko pewnie to droga przyjemność??ta wypłynąć sobie na kilka dni w morze??

17.06.2011 18:47
IP 83.13.102.162
Gość

kitek

No ja miałam kilka okazji, ale niestety choroba morska-moze nie najgorsza...ale jednak, małe pływaki odpadaja...w miare dobrze czuje sie na promie przy spokojnym morzu

17.01.2012 16:38
IP 83.4.75.72
Postów: 115

KTsea

ja również polecam statek piracki z Kołobrzegu Nieźle buja, dlatego lepiej nie ryzykować w przypadku choroby morskiej!
A plywał ktoś z was tymi motorówkami, które obecnie są modne m.in w Łebie, osiągają bardzo duże prędkości ok 220km/h nawet...nie miałam na tyle odwagi by spróbować, tym bardziej że to droga i bardzo krótka przyjemność

17.01.2012 21:41
IP 178.159.169.210
Gość

Barcho

I czasami niestety niebezpieczne należy dodać, jak ktoś nie ma bezpiecznego myślenia. No ale cóż

22.01.2012 19:16
IP 83.4.119.10
Postów: 115

KTsea

tymbardziej, jak trafia się mnóstwo osób, które wybierają się na takie atrakcje w stanie dalekim od trzeźwości :/.

24.01.2012 08:38
IP 188.47.254.166
Gość

BeautyWOMEN

Ja dotychczas pływałam jachtami po jeziorach, w tym roku płynę do Australii statkiem i mam pytanie, jakie jest to uczucie? Jeśli mam chorobę morską to będzie to duże przeżycie dla mojego organizmu? Trochę się boję :/

24.01.2012 11:43
IP 83.4.116.239
Postów: 115

KTsea

Myślę, że gdybyś miała poważną chorobę morską to dyskomfort jest odczuwany nawet przy najmniejszych rejsach, zatem jeśli wtedy nic ci się nie działo niedobrego, to chyba możesz być spokojna Ale specjalistą nie jestem

28.01.2012 09:38
IP 79.163.233.214
Gość

BeautyWOMEN

To może faktycznie się uda bo na morzu, oceanie a na jeziorku jest różnica, takich fal nie ma na jeziorach jak w oceanach czy na morzu :P

29.01.2012 11:20
IP 77.254.16.162
Postów: 66

klaudia_88

Ja płynęłam statkiem w Łebie Ale to było wiele lat temu.

25.02.2012 18:02
IP 85.221.150.212
Postów: 102

thomas

Kiedyś płynąłem kutrem rybackim niestety nie pamiętam jaka to była miejscowość, wrażenia pozostały do dziś. Nieźle kołysało i trochę mnie zemdliło, jednak warto było chociażby dla wspomnień. W zeszłoroczne wakacje chcieliśmy zabrać dzieci w krótki rejs. Nawet specjalnie odwiedziliśmy Dziwnów, jednak ceny powaliły nas z nóg i zrezygnowaliśmy na rzecz wesołego miasteczka.

Strona: 1 2 3 4